Poezja

Dawid Staszczyk
Dawid Staszczyk
miasto: Warszawa rocznik: 1988-02-14

Dawid Staszczyk urodził się 14 lutego 1988 roku. Poeta, rusycysta ? absolwent filologii rosyjskiej Uniwersytetu Warszawskiego. Publikował m.in. w ?Akcencie?, ?Arteriach?, ?Blizie?, ?sZAFie?, na stronach Fundacji na Rzecz Kultury i Edukacji im. Tymoteusza Karpowicza, ?Odry?, ?dwutygodnika?, ?Wakatu?. Wiersze autora znalazły się również w Antologii debiutów poetyckich 2014 (wyd. Stowarzyszenie Żywych Poetów, Brzeg 2015) oraz w almanachu Lustra (wyd. Fundacja Duży Format, Warszawa 2013). Wydał tom Log out (wyd. Zeszyty Poetyckie, Gniezno 2014) nominowany do nagrody Złoty Środek Poezji. Mieszka w Warszawie.


Imię na męską literę

w e r s j a   p o d s t a w o w a:

Nasz związek to zimowa zabawa, mechanizm iluzji i zaprzeczeń.
Trwa długo, a znaczy tyle, co psyk puszki królewskiego otwieranej
w autobusie.

Dzisiaj twój penis jeździł po mieście. Przesyłał pozdrowienia.

Nie ma to już dla mnie znaczenia, albowiem mężczyźni twojego
życia przeważnie mają na imię Rafał i mieszkają w następnych
wcieleniach.

w e r s j a   p r e m i u m:

To miasto jest jak przedmiot w akcie desperacji oddany
do lombardu. Jak stara prostytutka. Od biedy można je przelecieć,
kierując się tabliczkami z lotniskiem imienia F. Chopina.

Udając obcy język, w którym pewnie nadejdzie jakiś świt,
a kobiety w szalikach-kocach położą głowy pod tramwaje.

Nasz związek to zimowa iluzja, więc przycinam paznokcie
i uderzam z tym do klubów, żeby popełnić ciekawsze błędy.





The Skittles albo pozew o zrobienie nadziei

To jest list o małej śmierci we wszystkich kolorach tęczy
torebki po cukierkach skittles nie wychodź z domu już nigdy
bo dzisiaj mi o tym napiszesz

torebki po cukierkach skittles w książce z której czytam na sen
głuchy telefon w centrum pomocy nie pijcie do mnie tej nocy
nie pytajcie nikogo o tlen





Nowe okno prywatne

Piekło będzie wtedy kiedy kościół wystąpi
o odszkodowania za straty moralne poniesione
przez aktorów naszych ulubionych filmów porno

Gdy się Chrystus rodzi mój chłopak dochodzi
Noc ciemna jak darkroom po bezdrożach brodzi